|
|
|
|
Więckowskiego 34 wizja lokalna |
Krótki rys sytuacyjny Szóstego czerwca 2008 roku komisja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu orzekła o wycofaniu z użytkowania budynku położonego przy ul. Włodkowica 15. Dla trzydziestu dwóch rodzin tutaj mieszkających oznacza owa decyzja niemal natychmiastową przeprowadzkę. Urząd Miasta Wrocławia ile może próbuje negocjować warunki dalszego najmu proponując lokatorom warunki gorsze od dotychczasowych. Wiele osób na owe przystaje, wiele jednak się nie zgadza oglądając kolejne propozycje, często akceptując dopiero ósme, dziewiąte mieszkanie. Części z lokatorów proponowane są mieszkania tymczasowe położone na ul. Więckowskiego 34. Po obejrzeniu tej propozycji oczy wysiedleńców dłuższy czas słupem stoją – Włodkowica się ruderą wydaje, a tu coś takiego... Pikanterii całej aferze dodaje fakt zorganizowanego przez ul. Włodkowica w miesiąc po orzeczeniu Inspektora Budowlanego o popękanych ścianach nośnych i groźbie zawalenia się obiektu objazdu głównej arterii Wrocławia, remontowanej właśnie ul. Kazimierza Wielkiego, tzw. trasy Wu-Zet. W dotychczas spokojnej okolicy wyłączonej z transportu ciężkiego przewalają się teraz samochody ciężarowe. I choć dla samochodów ciężarowych zakaz ruchu utrzymano, to organizacja objazdu jest tak nieudolna, że owe pojazdy chcąc nie chcąc ulicą Włodkowica jeżdżą. Jeżdżą nią teraz również autobusy wycieczkowe, bo i mimo swojej wagi ciężarówkami nie są, nie są ciężarówkami również długie, czerwone i giętkie autobusy MPK, których dwie linie koło walącego się obiektu przewidziano. Z naszych prymitywnych pomiarów wynika, iż wstrząsy sejsmiczne powodowane wzmożonym ruchem po wyboistych "kocich łbach" ostatni raz przez Otto von Bismarcka remontowanych dwóch stopni w skali Richtera sięgają. A ponieważ obiekt do tej pory się nie zawalił stawia to ekspertyzę Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w kręgu podejrzeń korupcyjnych, tym bardziej, że świadomy zagrożeń Urząd Miasta wiedząc o znikomych postępach przekwaterowywania mieszkańców nie dopuściłby się narażenia życia ponad dwudziestu rodzin jeszcze w pierwszych dniach objazdu obiekt zamieszkujących. Tutaj krótki materiał video z miejsca zdarzenia. Jedna z rodzin która z Urzędem Miasta Wrocławia od niemal roku walczy o prawo najmu lokalu po nie żyjącym lokatorze widząc lekceważenie sobie prawa przez urzędników miejskich na znak protestu opuszcza granice Rzeczpospolitej Polskiej. Znajomi po przeczytaniu relacji w Internecie zorganizowali pomoc z osiedleniem się całej rodziny w Wielkiej Brytanii, organizując pracę i lokum dla poszkodowanych. Rodzina własnymi środkami nagrywa materiały z bezpowrotnego exodusu, bezpardonowo już teraz obnażając polską rzeczywistość. Jest to, będzie w sumie kontr-materiał na rządowe zapewnienia o zmianach w kraju, o zmianach którymi mydlą oczy emigrantom, o zmianach które mają ich nakłaniać do powrotu na ojczyste łono. To łono jednak do wszetecznicy należy i jest wieloma choróbskami skażone. Bez gwałtownej penicylinowej kuracji, o której głośno wszak być powinno, powrót jest bezpodstawny. Zasadny jest jednak wyjazd do którego rodzina owa nakłania, zajmie się w Anglii także pomocą również zdecydowanym na wyjazd Polakom. |
|---|---|
|
web site contents © copyright David Schwalk, All rights reserved |
|